Reklama i Urząd Miasta Szczecina

Trudno się powstrzymać od śledzenia kolejnych posunięć naszych wspaniałych urzędników. Banicja dla reklamy w Szczecinie zatacza kolejne kręgi. Zakaz umieszczania nowych tablic kierunkowych  jest kolejnym idiotycznym pomysłem. A może jest to jakaś szersza forma? Coś dla zmylenia przeciwnika? Lub coś szerzej zakrojonego by doprowadzić powoli miasto do bankructwa?
O tym by świadczyła również inna sprawa. Miasto mówi “be” na reklamy, jednak bardzo ochoczo z nich korzysta - choćby ostatnia akcja przekazywania 1% podatku na rozwój miasta. Jak widać hipokryzja urzędasów nie zna granic. Jedynym słusznym kierunkiem jest ich kieszeń? Kampanię częściowo obsługuje agencja z Warszawy, która ma wprawdzie swój odział w Szczecinie, ale podatki mimo wszystko idą nie do tej kasy co powinna. Czyżby ktoś z władz miał cicho-ciemny układ? Nie wiem jak to jest ze słynnym “Floating Garden”, i szczerze mówiąc nawet nie chce mi się sprawdzać. Szkoda czasu na bzdury.
To taka tylko dygresja, nasuwająca się każdemu, nawet temu ze śladem mózgu. Jeśli ktoś myśli,  że da się to ukryć, to chyba owego narządu mu poskąpiono. Coraz bardziej się wydaje prawdopodobny scenariusz powolnego przejęcia rynku reklam przez “zaprzyjażnione” agencje, a nie troska władz o wygląd miasta. Ta troska mogłaby się przejawiać w zgoła odmiennych pomysłach, znacznie bardziej potrzebnych Szczecinowi.

A swoją drogą - szyld urzędu miasta wydaje się znacznie przekraczać owy metr kwadratowy. Wszak również mieści się w miejscu jak najbardziej reprezentacyjnym, i razi oczy co bardziej wrażliwych mieszkańców - o przyjezdnych już nawet nie wspomnę. Proponuję zwykłą karteczkę na drwiach, bo osobiście razi mnie, że nie mogę oglądać tak wspaniałą elewację. Dopóki ta sprawa nie zostanie załatwiona - nie zamierzam przekazywać jeden procent podatku dla Szczecina.
Bo i tak trafi do “zaprzyjażnionej” agencji warszawskiej. Już lepiej wysłać na konto mamusi naszego kochanego przywódcy - a może jego brata? Zresztą co za różnica :-).

27 02 09 18:19 Opinie i komentarze.

Leave a Reply