Głupota czy choroba psychiczna?
Wprawdzie od słynnej wycieczki pana K. do Londynu na koszt podatników minęło już trochę czasu, ale echa owej wizyty nie cichną. A raczej echa szaleńczego śmiechu. Naprawdę nie wiadomo czy jest to kolejny podyktowany przez mocodawców tekst ( jak wyuczone formułki wyborcze ręki pana SN ) czy też objawy skrajnie posuniętej megalomanii i zaślepienia.
Obiecywanie miejsc pracy dla fachowców powracających z Anglii jest żałosne. Zanim ktokolwiek zdąży wrócić, kolejne poronione pomysły pana K. skutecznie pozbawią to miasto owych wymarzonych miejsc pracy. Jak choć by ostatni pomysł z usuwaniem reklam. Spora rzesza ludzi może zasilić szeregi poszukujących pracy przez tak durnowate pomysły. Nawet nie wspomne o tych którzy już ją stracili przez całkowite zaniedbania i totalną ignorancje urzędasów. Świat z wysokości skórzanego fotela jak widać wygląda zgoła odmiennie.
Ale wracając do radosnych wycieczek urzędasów. Czy to kolejny pomysł sprawdzonej ekipy reklamowej od planów 50 letnich? Czy może komuś to wpadło do głowy po wizycie o wróżki? Żadna teoria nie tłumaczy tak absolutnego braku realizmu. I tak absolutnego braku przygotowania merytorycznego. Raczej przypomina to wyjazd grupki nastolatków. Najpierw pojedziemy a póżniej jakoś to będzie. Może ktoś da się nabrać na wizję świetlanej przyszłości. I w wieku około 70 lat już będzie w pełni usatysfakcjonowany swoją decyzją. O ile dożyje. I każdy z wracających będzie wtedy wznosił okrzyki hołdu i uwielbienia, będzie błogosławił dzień w ktorym uwierzył i zawierzył. Taaaaa. Przyjemna wizja.Niczym bogowie będą wtedy urzędaski opowiadać jak to ciężkie boje toczono w sprawach ludzkich.
Może właśnie takie myśli chodzą po głowie panom urzędasom, kiedy marzą sobie w czasie wolnym od ciężkich zajęć biurowych, od wymyślania jak by tu oczyścić miasto z pługastw reklamy, czyli w zasadzie bez przerwy. Siedząc w swoich miekkich fotelikach, w ciepłym pokoiku w magistracie, marzą i marzą i marzą. No i co z tego wychodzi to niestety widać.
Może czas już na kolejne referendum w sprawie odwołania prezydenta? Tradycja już jest. A może referendum w sprawie całkowitego zwolnienia wszystkich urzędników. Przy tym poziomie fachowości jaki prezentują nie trudno ich będzie zastąpić.