Sky Tower vs. Floating Garden
Najwyższy budynek w Polsce jakim ma być Sky Tower jest dość konkretną propozycją można by powiedzieć nawet marketingową. Jednak dla włodarzy miasta Szczecina nawet ten przykład jest niczym. Wobec wspaniałej wizji Floating Gardens nawet zburzenie WTC jest tylko enigmatycznym wspomnieniem. Przez 50 lat szczecinianie będą żyli i pracowali napełnieni wiarą i radością, natchnieni przez naszego wielkiego wizjonera. A później już cały świat będzie podziwiał i kłaniał się w pas. Pierwsze jaskółki już widać. Pan wizjoner stwierdził iż błędny zapis nazwy miasta został bez błędów odczytany przez czarnoskórego obywatela ameryki. Trudno stwierdzić kto jest większym kretynem, ale nie ma sensu tego roztrząsać na nivie poniekąd subiektywnej. Porównując działania innego miasta i naszego Floating Gardens czy jak by nazwać ten chory twór, zadajmy choć jedno podstawowe pytanie. Gdzie w tym neopolis jest strefa wyłączona z obowiązku ciszy nocnej. Gdzie normalny człowiek może o normalnej porze trochę głośniej porozmawiać przy “kawie”. Jak do tej pory wszelkie inicjatywy prywatne, zmierzające na przykład do organizacji koncertów na “deptaku” były skutecznie torpedowane przez brak właśnie takiego rozporządzenia. Czyżby pan wizjoner wolał oddalić te problemy o 50 lat? Przecież i tak wrócą jak bumerang. No ale to tylko takie małe spostrzeżenie. Szczecin po 22g jest martwy, a tego nawet najpiękniejsze słówka nie zmienią. Dopóki nie pójdą za słowami jakieś czyny. Ale od pana wizjonera czynów można się spodziewać tylko podczas kampanii, no i podczas wykładów dla studentów. Nota bene przekonywanie jak cudny jest pomysł floating gardens kogoś, kto z tego miasta wyjedzie zaraz po studiach jest rzeczywiście strzałem w dziesiątkę. No ale gdzieś trzeba odreagować swoje frustrację, Można zrozumieć pana wizjonera. Tylko cały czas szkoda tego czasu, który przez różnych idiotów jest tak masowo marnowany. Kto stoi w miejscu - ten się cofa. A wystarczyło by trochę pomyśleć czasami.