Rocznica 2 lata
Artykuł tylko dla tych, którzy wiedzą o co chodzi.
Mam nadzieję że ktoś z was pamięta. Kolejna rocznica śmierci Łukasza Borowieckiego. Może nie jest to jakaś wybitna data w dziejach ludzkości, jednak dla co poniektórych myślę że dość znacząca. Dzięki temu człowiekowi dziś brylujecie na ekranach w coraz to nowych wcieleniach i w coraz to nowych stacjach. I to dość poważnej rangi nie jednokrotnie. Z nieopierzonych, strachliwych kurczaczków staliście się orłami. No bez przesady może z tym poziomem, ale niemniej ktoś wam kiedyś zaufał i dał szanse. Bez tego to dużo z was by nie istniało w tym medialnym światku.
Mimo wszelkich dziwactw, warto poświęcić chwilę na kilka wspomnień. Tak po prostu.
maj 26th, 2008 at 20:07
Hmmm… w sumie gdyby nie Lukasz to nie bylbym tu gdzie jestem, poniekąd to on (choć tego nie wiedział) dał mi tę iskierkę która wywołała reakcje łańcuchową dzięki której jestem tu gdzie jestem. Dwa lata dojrzewałem by wyjechać, może byłoby dlużej ale wystarczyło troszkę zgiętej blachy i….
W przewrotny sposób rozmowa z nim, a właściwie jej skutki, dały początek mojej przygody w wielkiej TV.
zawsze mówiłem że od każdego można sie uczyć i czerpać natchnienie, choć nie zawsze inni mają dobre intencje to i tak jest to nauka.
maj 27th, 2008 at 11:06
cze Wasyl - jakże dojrzała wypowiedż
no szacuneczek i powodzenia
PS - troszke blachy i jeden zlamany palec
luty 5th, 2009 at 23:49
…jak moglibyśmy zapomnieć (wiem,że wpisuję ów komentarz nieco potem…) Martinku pamiętaj,że od tamtego dnia świat dla mojej nowej rodziny na jakiś czas się zatrzymał… ale to był bardzo wartościowy okres… nauczyło mnie to dużo! P.S. Poznałam tam męża i mam cudną córę i Was! … no i pomontowałam se na macach ;)… ciężko mi natomiast powiedzieć…”gdyby nie Łukasz”… pewnie nie miałabym męża, dziecka… tyle chyba, tylko tyle a właściwie AŻ! kropka